O druku 3D – na poważnie

2019-03-05

O druku 3D – na poważnie

Wśród masy epizodycznych zastosowań druku 3D pojawia się wyraźna ścieżka wprowadzająca tę technikę do trwałych, poważnych technologii przemysłowych.

Tak zwane technologie przyrostowe potrzebują wiele szumu na swój temat. Podsycanie zainteresowania ludzi: potencjalnych użytkowników, czy inwestorów – służy ich rozwojowi. Łatwiej o chętnych do eksperymentowania z nimi, łatwiej o pieniądze na ich rozwój.

Z przekąsem można stwierdzić, że technologie przyrostowe towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów i nie są niczym nowym. Czym jest z punktu widzenia wytwarzania przyrostowego koło garncarskie, czy warsztat tkacki? Czy filament nie jest dalekim kuzynem nici tkackich?

Jak każda technika druk 3D odbywa swoją podróż od ciekawostki do przedmiotu niezbędnego do życia. Silnik spalinowy montowany w pierwszych pojazdach bardziej przypominających karoce niż samochody wywoływał wrażenie na pierwszych widzach, ale czy w ich głowach od razu rodziły się zbudowane na tym wynalazku systemy transportu oplatające teraz świat? O silniku elektrycznym w samochodzie stało się głośno grubo sto lat temu, gdy bito w rakieto-podobnym, arcy-niewygodnym wehikule z takim silnikiem rekord świata prędkości. Potem na długie lata zapadła cisza.

Wszystkim, przesyłającym mi „ciekawostki” na temat zastosowania druku 3d , cierpliwie tłumaczę, że są one jedynie epizodami i niekoniecznie na tej właściwej ścieżce rozwoju technologii opartych o tę technikę wytwarzania. Ostatni przykład – plastikowe hełmy dla szwajcarskiej gwardii papieskiej.

Jest wiele artykułów poruszających kwestię dojrzewania druku 3D do rangi technologii przełomowej (uczony termin – dysruptywnej). Oto nasz punkt widzenia na tę sprawę.

  1. Druk 3D w wielu obszarach pozostaje interesującym eksperymentem, propozycją, która nie odpowiada w obecnej chwili na pilne, istotne i masowe potrzeby potencjalnych klientów. To tak, jak z opisaną wyżej elektryczną rakietą Pana Jenatzy. Dopiero stu latach technologia napędu elektrycznego w samochodach nabrała rozpędu.
  2. Są jednak nisze produktowe i rynkowe, w których druk 3D już się zadomowił dając fantastyczne rezultaty. Jako stosunkowo droga technika wytwarzania (taniejąca jednak z każdym rokiem) musi koniecznie udowadniać, że produkty w niej wytwarzane mają o wiele atrakcyjniejszą propozycję wartości niż gdyby pozostać przy tradycyjnych metodach wytwarzania. Chłodzenie konformalne w narzędziach potrafi dwukrotnie podnieść ich wydajność. To przemawia do wyobraźni nawet najbardziej zatwardziałych obrońców starych rozwiązań.
  3. Ciekawe rzeczy zaczynają się dziać w sferze wytwarzania urządzeń do druku 3D. Ich nowe generacje już nie skupiają się na jak największej uniwersalności ich stosowania – cesze przydatnej pionierom-eksperymentatorom poszukującym zastosowań dla tej techniki. Będą się coraz częściej pojawiać urządzenia specjalizowane do wytwarzania konkretnych produktów – skoro te produkty powstały. Uniwersalność wśród atrybutów drukarek zastąpi na pierwszych miejscach wydajność, łatwość użytkowania i jakość wykonania. Uniwersalność – z racji swoich kosztów i negatywnego wpływu na inne atrybuty pożądane w przemyśle – będzie redukowana. Wytwarzanie przemysłowych urządzeń do druku 3D może sporo namieszać w rynku ich producentów. To już się dzieje. Otwiera się okazja przyłączenia do wyścigu konkurencyjnego – już nie na etapie tworzenia pionierskich konstrukcji, ale zaawansowanych, specjalizowanych urządzeń wytwórczych. Doświadczenia w projektowaniu, solidność wykonania oraz skala działania uznanych dostawców urządzeń wytwórczych mają teraz pole do popisu.
  1. Pamiętajmy, że druk 3D to technika wytwarzania, a nie technologia. Sama drukarka jest najczęściej jednym z wielu elementów ciągu technologicznego, który trzeba stworzyć dla uzyskania finalnego wyrobu. Są wśród urządzeń i technik towarzyszących rozwiązania tradycyjne (jak obróbka CNC), ale także techniki równie młode i eksperymentalne, jak sam druk 3D. Przekształcanie technik druku w technologie wytwarzania jest warunkiem rozwoju systemów produkcji, w których druk 3D będzie odgrywał kluczową rolę. To się dzieje i to jest często trudne oraz czasochłonne.
  2. Nie każda technika druku 3D „zaliczy” pełną ścieżkę rozwoju: od techniki dla wszystkiego, poprzez technologię robienia czegoś konkretnego, do modelu biznesowego z właściwą skalą wytwarzania i akceptowalnym rachunkiem zyskowności. Stąd w wielu obszarach te techniki pozostaną jeszcze długo, jeśli nie na zawsze, w fazie eksperymentów.

Ci, którzy nie znają się na współczesnych technikach projektowania nowych rozwiązań/produktów, niech lepiej trzymają się z dala. To kosztowna zabawa. Trzeba umieć wcześnie rezygnować z nierokujących pomysłów, zaś wykazywać się systematycznością i uporczywością w dochodzeniu do biznesu tam, gdzie jest na ten biznes projektowo uzasadniona szansa. O metodach odróżniania potencjalnej szansy od wielce prawdopodobnej klapy we wczesnych fazach projektowania chyba już następnym razem…

 

Autor: Jarosław Szewczyk

 

  Jarosław na LinkedIn