Partnerstwo dla innowacji

2019-02-13

Partnerstwo dla innowacji

W gospodarce opartej na innowacjach kwestia partnerstwa biznesowego nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Po pierwsze – nie jest to relacja klient-dostawca, choć bardzo wiele podmiotów próbuje wykorzystać ten właśnie model do innowacyjnych aktywności. To błąd. Innowacja nie jest rutynową działalnością wytwórczą i sprzedażową, a na pewno nie w fazach rozwoju innowacyjnego produktu, czy usługi. Nie wiąże się z nią rutynowa gwarancja udzielana na produkt. W jej trakcie powstaje szereg nowych wartości intelektualnych, do których prawa mogą sobie rościć Ci, którzy lokują się w wyżej wskazanym modelu po stronie nabywcy. Zwykle są to pomysłodawcy, którzy poszukują „dostawców” – realizatorów swoich pomysłów. Pragnęliby oni zatrzymać dla siebie wszelkie wartości intelektualne powstające w procesie innowacji traktując dostawców poszczególnych elementów składających się na ich koncepcję właśnie w myśl standardowego modelu biznesowego dla transakcji sprzedaży.

Takie podejście rzadko kończy się sukcesem. Dostawcy skłonieni do udziału w realizacji innowacyjnej koncepcji ponoszą zazwyczaj wyższe koszty niż jedynie te, które są związane z rutynowymi transakcjami sprzedaży. Są bowiem obarczeni częścią prac badawczo-rozwojowych w zakresie swych kompetencji. Sama perswazja modelowego nabywcy – autora innowacyjnej koncepcji – że udział w innowacyjnym przedsięwzięciu jest okazją do sprzedaży jest niewystarczająca. Koncepcja może nie doczekać się realizacji przez potencjalnego nabywcę, prace badawczo-rozwojowe po stronie dostawcy mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów mimo jego rzetelnego wysiłku. Co więcej – dostawca przyczyniając się do realizacji koncepcji nabywcy także chce zachować kontrolę nad własnym wkładem w wytworzoną wspólnie własność intelektualną. Nie chciałby zobaczyć nabywcy porzucającego go i zabierającego gotowe rozwiązanie do innego dostawcy, który mógł nie mieć chęci lub potencjału intelektualnego do wytworzenia produktu, za to jest tanim i względnie sprawnym wykonawcą już zaprojektowanej nowości.

Z kolei nabywca nie może mieć czysto rynkowego podejścia do dostawcy w sytuacji pojawienia się kosztów opracowania nowego procesu wytwórczego i związanych z nim wkładem intelektualnym dostawcy. Jak już podkreślono - nie jest w interesie dostawcy obdarzyć nabywcę benefitami poniesionych kosztów i wytworzonej własności intelektualnej, włącznie z jej przekazaniem oraz uznaniem, że jest ona zastrzeżona do wykorzystania jedynie w koncepcji nabywcy. W rynkowym interesie nabywcy jest zachowanie prawa do swobodnego wyboru dostawcy, ale swoboda wyboru jest logiczna jedynie w przypadku klasycznych transakcji sprzedażowych.

Podsumowując, w przypadku współpracy nad innowacją należy zwrócić uwagę na przynajmniej trzy charakterystyczne cechy odróżniające ją od klasycznej relacji rynkowej:

  1. pojawienie się kosztów nie mających charakteru czysto transakcyjnych, a związanych z materializacją i komercjalizacją koncepcji wnoszonej przez jedną ze stron – ponoszonych przez obie strony,
  2. pojawiający się problem współwłasności wartości intelektualnych tworzonych po obu stronach i pozostających w związkach przyczynowo-skutkowych,
  3. występowanie ryzyk (w tym – ryzyka niepowodzenia) o charakterze odmiennym od tych, związanych z normalnymi transakcjami handlowymi, którymi nie zarządza się i nie mityguje tradycyjnymi rozwiązaniami, jak definiowanie warunków handlowych, czy udzielanie gwarancji.

Innowacja rzadko bywa prostym kojarzeniem elementów posiadających standardowe właściwości rynkowych produktów i nabywanych na rynku zgodnie z zasadą wyboru najlepszej oferty. Kreatorem innowacji w takiej wyjątkowej sytuacji może pozostać jedna strona tych transakcji – twórca realizowanej koncepcji. Jednak oryginalna kombinacja już istniejących produktów jest przypadkiem szczególnym innowacji. W innych przypadkach, gdy niezbędne jest wspólne przekraczanie aktualnych granic poznania, tradycyjna relacja nabywca-dostawca jest niewystarczającym fundamentem dla tego typu działań. Niezbędne są nowe kompetencje z zakresu wspólnego projektowania innowacji i układania praw oraz obowiązków stron.

Potrzebne jest także wzajemne zaufanie, gotowość do podejmowania ryzyka i inne miękkie kompetencje w miejsce prób zastosowania narzędzi transakcyjnych.

Autor: Jarosław Szewczyk

 

  Jarosław na LinkedIn