Kompetencje dla przyszłości cz. 3

2019-11-12

Kompetencje dla przyszłości cz. 3

Lista kompetencji przydatnych w teraźniejszości i przyszłości daje wiele do myślenia. Świat nie pozwala nam zastygać w naszych postawach wobec niego.

Instytut dla przyszłości uniwersytetu w Phoenix stworzył listę kompetencji dla współczesnego człowieka. To nowy kanon dla osób zorientowanych na przyszłość, wybiegający poza tradycyjne kompetencje managerskie i pracownicze. Co w nim jest? Tym razem o zespole kompetencji, które można określić, jako systematyzujące – tworzące metodykę ludzkiego działania z uwzględnieniem dramatycznych zmian cywilizacyjnych w ostatnich dekadach.

Nadawanie głębszego sensu własnym odkryciom – nasza kreatywność-wynalazczość musi być uzupełniana o perspektywę zastosowań. W procesie twórczym jest nie tylko „coś”, ale przede wszystkim „po co”? Im głębszy sens odkrycia, tym większą skalę zastosowań zwykle znajduje.

Biegłość w rozwiązywaniu problemów, wymyślaniu rozwiązań i odpowiedzi wykraczających poza schemat - kreatywność dawno już straciła we współczesnym świecie status iskry bożej. Dzięki pracy takich autorów, jak Boden, Guilford, czy de Bono kreatywność stała się narzędziem codziennej, systematycznej pracy. Myślenie nieschematyczne jest dającą się kształcić umiejętnością, a nie przymiotem nielicznych, wyrafinowanych umysłów.

Interdyscyplinarność rozumiana jako umiejętność przyswajania pojęć w wielu dyscyplinach - mocno powiązana z tak zwanym interpolacyjnym rozwiązywaniem problemów, angażującym jednocześnie wiedzę z wielu dziedzin. Czas wąskich specjalności się skończył. Wiedza z innych dziedzin jest ludziom potrzebna choćby do komunikacji i porozumienia ze specjalistami w tych dziedzinach. Coraz bardziej skomplikowane zależności wymagają holistycznego podejścia. Dłubanie w szczegółach nie rodzi rozwiązań o kluczowym charakterze – jest jedynie częścią procesów poznawczych i decyzyjnych na wyższym poziomie.

Rozwijanie metod pracy gwarantujących osiągnięcie pożądanych wyników – rozumiane jako umiejętność projektowania procesu dochodzenia do rozwiązania. Projektowanie, młodszy brat planowania, uczy nas sięgania po nieznane. Podróż do Gdańska planujemy, podróż na Marsa projektujemy. Czynnik niepewności - „nieznanego” gości w procesach projektowych, co odróżnia jej od zwykłego planowania poruszającego się w obszarze rzeczy znanych. Projektowanie ma swoje metody radzenia sobie z niepewnością i doprowadzania uczestników projektów do sukcesów. Czasami nie dokładnie tych, które chcieli osiągnąć na początku swojej podróży, ale definitywnie sukcesów. Polecam przypadek Unruly Media. Kilkoro przyjaciół chciało zarobić na platformie internetowej. Ostateczny wynik ich zmagań daleko odbiegał od ich pierwotnych założeń. Porażka? Biznes, który stworzyli oprócz rozczarowania przyniósł im  kwotę 58 milionów funtów z tytułu jego sprzedaży. Piszę się na takie porażki.  

Powyższe kompetencje sklejają w opowieść o nowych metodach pracy – skoncentrowanych na osiąganiu mającego sens rezultatu w świecie łamigłówek i niewiadomych wykraczających poza jedną dziedzinę wiedzy. Kiedyś powiedziano, że o ile wiek XX był wiekiem planowania, to wiek XXI jest erą wychodzenia naprzeciw nieoczekiwanemu. Nie wychodzimy naprzeciw nieznanemu jak dzieci we mgle. Jesteśmy uzbrojeni w narzędzia pozwalające uczynić to w zorganizowany sposób z dużym prawdopodobieństwem szczęśliwego przebrnięcia przez mgłę.

 

Autor: Jarosław Szewczyk

 

  Jarosław na LinkedIn