Kompetencje dla przyszłości

2019-09-26

Kompetencje dla przyszłości

Lista kompetencji przydatnych w teraźniejszości i przyszłości daje wiele do myślenia. Świat nie pozwala nam zastygać w naszych postawach wobec niego.

Instytut dla przyszłości uniwersytetu w Phoenix stworzył listę kompetencji dla współczesnego człowieka. To nowy kanon dla osób zorientowanych na przyszłość, wybiegający poza tradycyjne kompetencje managerskie i pracownicze. Co w nim jest? Na początek kompetencje, które określiłbym jako społeczne.

Inteligencja społeczna – na ile potrafimy się komunikować z innymi w zrozumiały dla nich sposób? Czy umiemy wchodzić w potrzebne nam relacje międzyludzkie? Angażujące i przyczyniające się do ukierunkowanego, zespołowego wysiłku. Co, jeśli nie są to nasi krajanie, z którymi rozumiemy się „w pół słowa”? Kiedy musimy wyjść poza krąg znajomych, potem obcych nam współplemieńców, potem obcych językowo, ale wyznających podobne wartości kulturowe, a następnie obcych i językowo i kulturowo? I tu dodatkowa zagwozdka. Obcość językowa i kulturowa może oznaczać choćby brak wspólnych pojęć, choć mówimy w tym samym języku i brak wspólnych wartości, choć dzielimy przynależność narodową.

Funkcjonowanie w zróżnicowanym kulturowo środowisku – różnorodność jest siłą współczesnych procesów projektowych w sytuacji, gdy mają one charakter interdyscyplinarny, a oczekiwane rozwiązanie ma być przełomem, a nie kontynuacją dotychczasowych kierunków rozwoju. Czy potrafi jednoczyć nas cel, czy jedynie różnią nas uprzedzenia? Kluczem jest szacunek dla innego, czasami bardzo odmiennego człowieka. Umiejętność słuchania, co nas łączy niż jedynie mówienia, co nas dzieli. Jedna uwaga – nie jest to mowa polityczna o podzielonym świecie. Odmienność uderza nas już, kiedy stajemy wobec drugiej płci, innego wykształcenia, różnego wieku, innego statusu społecznego. 

Zaznaczanie swojej obecności i wkładu w pracę wirtualnych, pracujących zdalnie zespołów. Ilu szefów możemy mieć? W ilu zespołach naraz możemy efektywnie pracować? Dostarczać oczekiwanego wkładu? A jeśli zespół składa się z osób od siebie oddalonych setki/tysiące kilometrów, a lider jest na końcu świata? Czy potrafimy równie wydajnie uczestniczyć w pracy takich ekip, gdzie szef nie jest na odległość bata?

Społeczność ludzkich zachowań osiąga nowy poziom. Wobec wyzwań współczesności jesteśmy ułomni jako jednostki, znacznie silniejsi jako zespoły. Zespół jest protezą naszej indywidualnej, ograniczonej pojemności intelektualnej i kreatywności. Współczesne zespoły czerpią moc z różnorodności, a nie jednomyślności. Tak, jak mawiał Patton. Nikt nie myśli, jeśli wszyscy myślą tak samo. Nie dobieramy się dla przyjemności obcowania ze sobą, ale dla celu, który chcemy osiągnąć. Dla naszych zdolności komunikacyjnych wykraczanie poza sferę komfortu (tych, co myślą i mówią tak samo) stanowi wyzwanie. Nauka języka to nie tradycyjne „co autor wiersza miał na myśli”, tylko nabycie umiejętności wykorzystywania go, jako narzędzia komunikacji społecznej.

O kolejnych kompetencjach następnym razem…

 

Autor: Jarosław Szewczyk

 

  Jarosław na LinkedIn